Czy w ogóle warto szkolić psa?

W dzisiejszym zatłoczonym świecie nie da się nie szkolić… Nie znaczy to, że trzeba od razu zrobić z psa ratownika lawinowego, czy startować w zawodach sportowych, ale podstawowe posłuszeństwo bardzo się przydaje… Niech na przykład nasz Azorek wraca od razu na przywołanie, niech chodzi spokojnie na luźnej smyczy. Niech wyszaleje się przynosząc aport – dla niego to świetna zabawa w polowanie, czuje się wtedy potrzebny, spełniony i zmęczony…

A dobry pies – to zmęczony pies… (szczególnie jak ma 7 miesięcy i właśnie ma zostać na 8 godzin sam w domu).